Paddington nie rozstawał się ze swoją walizką, z różnych powodów nosił w niej niemal cały swój dobytek. Oczywiście można go zrozumieć, choć nie zawsze taki bagaż był wygodny i poręczny. Co rzeczywiście warto mieć w walizce? 5-latki starały się odpowiedzieć na to pytanie podczas zabawy pakowania walizki na czas.
Paddington z państwem Brown (i na własną rękę) odwiedzał różne miejsca w Londynie. Bywał na targu, w teatrze, centrum handlowym… Dlatego kolejnym zadaniem było zaznaczanie trasy Paddingtona zgodnie z kodem w instrukcji. P to jedna z ulubionych liter misia, bo pochodzi przecież z Peru i jego imię też zaczyna się na P. Dlatego lubi kolekcjonować słowa z literą „p”… Trzecim już zadaniem było zaznaczanie na karcie otaczając pętlami słowa, które zaczynają się na p lub zawierają p. Czwarte zadanie polegało na próbie odpowiedzenia na następujące pytania: -które rzeczy zmieszczą się w walizce Paddigtona? -do czego Paddington może wykorzystać piłkę, pudełko? - na ile sposobów może wykorzystać patyk? -jak Paddington nazwałby swojego psa? W piątym zadaniu dzieci wcieliły się w rolę prawdziwym projektantów mody tworząc swój własny projekt nowego kapelusza dla Paddingtona. Paddington lubił wspominać różne swoje przygody, a ponieważ nie miał aparatu ani kamery – korzystał z tangramowych figur, by zachować w pamięci różne wspomnienia. Dlatego w szóstym zadaniu przedszkolaki układały coś ,co stało się początkiem nowej misiowej przygody.
Ostatnim zadaniem było malowanie à la Paddington, czyli dokończenie dzieła rozpoczętego przez Paddingtona. Na zakończenie jesieni z Paddintonem 5-latki zaśpiewały misiową piosenkę. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.
Julia Stojek